Para wodna jest najbardziej wymagającym medium, jakie spotyka się w typowej instalacji przemysłowej – i jednocześnie tym, przy którym najczęściej popełnia się błędy doboru armatury. Powód jest prosty: para nasycona ma sztywno powiązane ciśnienie i temperaturę, więc podniesienie ciśnienia o kilka barów oznacza skok temperatury o kilkadziesiąt stopni – a to natychmiast wyklucza uszczelnienia, które doskonale sprawdzały się w instalacji wodnej. Do tego dochodzi kondensat: każdy metr rurociągu parowego produkuje wodę, która – jeśli nie zostanie odprowadzona – niszczy armaturę, powoduje uderzenia hydrauliczne i obniża sprawność wymienników. W tym artykule omawiamy kompleksowo zawory w instalacjach pary wodnej: dobór materiałów i typów armatury, zasady odwadniania, budowę stacji redukcyjnej oraz najczęstsze problemy eksploatacyjne wraz z ich przyczynami.

 

 

 

Dlaczego para wymaga innej armatury niż woda?

Para wodna łączy trzy czynniki, z których każdy osobno byłby wyzwaniem: wysoką temperaturę, dużą prędkość przepływu i obecność kondensatu. W instalacji wodnej o tej samej średnicy prędkość rzędu 2 m/s uznaje się za typową; w rurociągu pary nasyconej prędkości projektowe wynoszą zwykle 15-30 m/s, a w liniach pary przegrzanej bywają wyższe. Przy takich prędkościach każda kropla kondensatu staje się pociskiem erodującym powierzchnie uszczelniające, a każde zwężenie przekroju – miejscem przyspieszonego zużycia.

Druga sprawa to zmienność obciążenia cieplnego. Rurociąg parowy w czasie rozruchu przechodzi od temperatury otoczenia do kilkuset stopni w kilkanaście minut, a jego wydłużenie liniowe jest na tyle duże, że musi być kompensowane. Armatura pracuje więc nie tylko w wysokiej temperaturze, ale w warunkach cyklicznych naprężeń przenoszonych z rurociągu na korpus – co dla połączeń gwintowanych i tanich korpusów bywa zabójcze.

Trzeci czynnik to bezpieczeństwo. Para pod ciśnieniem 10 bar ma temperaturę przekraczającą 180°C i przy rozszczelnieniu rozpręża się gwałtownie. Strumień pary jest niewidoczny w pierwszych centymetrach od wycieku, co czyni go szczególnie niebezpiecznym. Dlatego w instalacjach parowych nie stosuje się rozwiązań prowizorycznych, a armaturę dobiera się z zapasem parametrów, nie na styk.

 

Para nasycona a przegrzana – co to zmienia w doborze?

Para nasycona ma jednoznacznie określoną temperaturę dla danego ciśnienia – i ta zależność jest podstawowym narzędziem projektanta instalacji parowej. Nie trzeba znać temperatury medium, żeby ją dobrać: wystarczy ciśnienie robocze.

 

Ciśnienie manometryczneTemperatura pary nasyconej (ok.)Uwagi dla armatury
1 bar120°Cmożliwe wykonania z PTFE w armaturze odcinającej
2 bar133°CPTFE blisko granicy, zalecane wykonania wzmacniane
4 bar152°Cuszczelnienia grafitowe lub PTFE modyfikowany
6 bar165°Ckorpusy staliwne, uszczelnienia grafitowe
8 bar175°Carmatura parowa dedykowana
10 bar184°Cgniazda metalowe lub PTFE wzmacniany, dławnica grafitowa
13 bar195°Carmatura stalowa, połączenia kołnierzowe
16 bar204°Cklasa PN 25 lub wyższa, uszczelnienia grafitowe

Para przegrzana powstaje przez dalsze podgrzanie pary nasyconej powyżej temperatury nasycenia przy danym ciśnieniu. Jej zaletą jest brak kondensatu w strumieniu, a więc mniejsza erozja i możliwość transportu na większe odległości. Wadą – wyższa temperatura przy tym samym ciśnieniu, co bezpośrednio przekłada się na wymagania materiałowe, oraz gorsze własności przy wymianie ciepła, ponieważ para przegrzana oddaje najpierw ciepło jawne i dopiero po schłodzeniu do temperatury nasycenia zaczyna skraplać.

Praktyczna konsekwencja dla doboru armatury: przy parze nasyconej temperaturę odczytujesz z ciśnienia, przy parze przegrzanej musisz znać ją niezależnie. Zawór dobrany „na 10 bar” do instalacji z parą przegrzaną o temperaturze 300°C będzie pracował daleko poza zakresem swoich uszczelnień, mimo że ciśnienie mieści się w normie. To jeden z najczęstszych błędów w modernizacjach starszych instalacji.

 

Materiały korpusów i uszczelnień do pary

W armaturze parowej o dopuszczalnych parametrach decyduje zwykle uszczelnienie, a nie korpus – i to je należy sprawdzać w pierwszej kolejności. Korpus z mosiądzu wytrzyma mechanicznie znacznie więcej, niż zniesie gniazdo z klasycznego PTFE; korpus staliwny przetrwa dekady, podczas gdy pierścienie dławnicy wymagają obsługi co sezon.

Korpusy. W małych średnicach i przy niskich parametrach spotyka się mosiądz w wykonaniach dedykowanych do pary – przy czym producenci zawsze podają dla nich obniżone dopuszczalne ciśnienie przy podwyższonej temperaturze. Dla parametrów wyższych standardem jest staliwo węglowe (np. gatunki z grupy GP240GH) oraz staliwo nierdzewne 1.4408, a w wykonaniach kutych stal węglowa i nierdzewna. Żeliwo szare w nowych instalacjach parowych praktycznie nie jest stosowane ze względu na kruchość i wrażliwość na naprężenia cieplne.

Uszczelnienia gniazd i dławnicy. Tu wybór sprowadza się do kilku rozwiązań:

 

    • PTFE czysty – w armaturze parowej użyteczny tylko przy najniższych parametrach; pełza pod obciążeniem i traci własności mechaniczne wraz ze wzrostem temperatury;
    • PTFE z wypełniaczem (węgiel, grafit, włókno szklane) – podnosi odporność na pełzanie i rozszerza zakres pracy;
    • Grafit ekspandowany – standard dla dławnic w armaturze parowej; znosi wysokie temperatury i pozwala na doregulowanie ucisku w trakcie eksploatacji;
    • Gniazda metalowe (metal-seated, często z napoiną stellitową) – rozwiązanie dla najwyższych parametrów i dla pary przegrzanej; dopuszczają niewielki, znormalizowany przeciek;
    • Uszczelki spiralne z wypełnieniem grafitowym na połączeniach kołnierzowych – odporne na cykliczne zmiany temperatury.

 

Elastomery – EPDM, NBR, FKM – w instalacjach parowych o realnych parametrach przemysłowych nie mają zastosowania w kontakcie z medium. EPDM znosi parę lepiej niż pozostałe, ale jego zakres kończy się w okolicach temperatury pary o ciśnieniu kilku barów, a w kontakcie cyklicznym degraduje się szybko. Obecność elastomeru w karcie katalogowej zaworu to praktycznie zawsze sygnał, że nie jest to armatura parowa.

 

Zawory odcinające w instalacji parowej

Do odcinania pary stosuje się trzy typy armatury – zawory kulowe, grzybkowe (zaporowe) i zasuwy – a wybór zależy od parametrów, średnicy i sposobu eksploatacji. Każdy z nich ma w instalacji parowej swoje uzasadnione miejsce.

Zawory kulowe do pary to najczęstszy wybór w małych i średnich średnicach. Ich zaletą jest pełny przelot, szybkie przestawienie i prosta obsługa; wadą – wrażliwość gniazd na wysoką temperaturę i na erozję kondensatem. W wykonaniach parowych stosuje się gniazda z PTFE modyfikowanego lub metalowe, dławnicę grafitową oraz przedłużony trzpień wynoszący dławnicę poza izolację. Istotny szczegół: zawór kulowy do pary powinien pracować w pozycji w pełni otwartej lub w pełni zamkniętej – dławienie nim przepływu prowadzi do erozji kuli i gniazd w ciągu kilku miesięcy.

Zawory grzybkowe (zaporowe) są klasyką armatury parowej. Grzybek dociskany osiowo do gniazda zapewnia bardzo dobrą szczelność, a konstrukcja pozwala na regenerację przez docieranie powierzchni. Znoszą częste przestawienia i – w przeciwieństwie do zaworów kulowych – dopuszczają pracę przy częściowym otwarciu. Ceną są większe opory przepływu wynikające ze zmiany kierunku strumienia wewnątrz korpusu.

Zasuwy stosuje się w dużych średnicach i na magistralach, gdzie liczy się minimalny opór przepływu przy pełnym otwarciu. Nie nadają się do regulacji ani do częstych przestawień, a ich wadą jest duża wysokość zabudowy i stosunkowo długi czas manewrowania.

 

KryteriumZawór kulowyZawór grzybkowyZasuwa
Opory przepływubardzo małeznacznebardzo małe
Czas przestawieniaćwierć obrotukilka obrotówwiele obrotów
Praca przy częściowym otwarciuniewskazanadopuszczalnaniewskazana
Regeneracja gniazdawymiana wkładekdocieranie możliwedocieranie możliwe
Ryzyko uderzenia przy zamykaniuwysokie przy szybkim zamknięciuniskieniskie
Typowy zakres średnicDN 15-100DN 15-150DN 50 i większe

 

Odwadniacze – dlaczego kondensat trzeba usuwać natychmiast?

Każdy metr rurociągu parowego traci ciepło i produkuje kondensat – a kondensat pozostawiony w instalacji jest przyczyną większości awarii w układach parowych. Powoduje erozję armatury, blokuje wymianę ciepła w wymiennikach, obniża jakość pary i jest bezpośrednią przyczyną gwałtownych uderzeń hydraulicznych. Zadaniem odwadniacza jest usunięcie kondensatu i powietrza bez wypuszczania pary.

Podstawowe typy odwadniaczy i ich charakterystyka:

 

    • Odwadniacz pływakowy (termostatyczny z pływakiem kulowym) – odprowadza kondensat w sposób ciągły, natychmiast po jego powstaniu; najlepszy wybór dla wymienników i procesów o zmiennym obciążeniu. Wrażliwy na uderzenia hydrauliczne i na zamarzanie.
    • Odwadniacz termodynamiczny – prosty, odporny mechanicznie, o niewielkich wymiarach; pracuje cyklicznie, odprowadzając kondensat porcjami. Dobry do odwadniania rurociągów i linii transportowych, mniej odpowiedni przy małych obciążeniach.
    • Odwadniacz termostatyczny (membranowy, bimetaliczny) – otwiera się po schłodzeniu kondensatu poniżej temperatury nasycenia; dobrze odpowietrza instalację, ale zatrzymuje kondensat na czas schłodzenia, co wyklucza go z aplikacji wymagających natychmiastowego odprowadzenia.
    • Odwadniacz kubełkowy (z kubkiem odwróconym) – odporny na uderzenia hydrauliczne i zanieczyszczenia, wymaga jednak zalania wodą przy rozruchu.

 

Przy doborze obowiązuje kilka praktycznych zasad. Po pierwsze, odwadniacz dobiera się z zapasem wydajności względem obliczeniowej ilości kondensatu, uwzględniając znacznie większe obciążenie podczas rozruchu zimnej instalacji niż w pracy ustalonej. Po drugie, na rurociągach parowych odwodnienia rozmieszcza się w regularnych odstępach – przyjmuje się zwykle co kilkadziesiąt metrów oraz przed każdym podniesieniem trasy, przed armaturą odcinającą i na końcach odcinków. Po trzecie, odwodnienie wykonuje się przez kieszeń kondensacyjną o średnicy zbliżonej do rurociągu, a nie przez króciec wpięty w bok rury – kropla kondensatu płynąca z prędkością 30 m/s po prostu minie mały króciec.

Każdy odwadniacz powinien być wyposażony w armaturę umożliwiającą jego serwis: zawór odcinający przed i za, filtr siatkowy przed odwadniaczem oraz – w układach wymagających diagnostyki – zawór kontrolny umożliwiający sprawdzenie pracy bez demontażu. Uszkodzony odwadniacz przepuszczający parę bywa najdroższą pojedynczą stratą w zakładzie, a wykrywa się go tylko wtedy, gdy ktoś regularnie sprawdza stan odwodnień.

 

Uderzenia hydrauliczne w rurociągu parowym

Uderzenie hydrauliczne w instalacji parowej ma inny mechanizm niż w rurociągu wodnym i bywa znacznie bardziej gwałtowne. Najgroźniejszą jego odmianą jest tak zwane uderzenie indukowane kondensatem: w częściowo zalanym rurociągu para o wysokiej temperaturze styka się z warstwą chłodniejszego kondensatu i skrapla się gwałtownie, tworząc miejscowe podciśnienie. Otaczająca woda wpada w powstałą pustkę z dużą prędkością, uderzając w ścianki rurociągu lub w armaturę.

Drugi mechanizm to korek wodny (slug flow): kondensat zebrany w zaniżeniu trasy zostaje porwany przez strumień pary i rozpędzony do prędkości parowej, po czym uderza w pierwsze kolano lub w zamknięty zawór. Energia takiego korka bywa wystarczająca, by zerwać mocowania rurociągu albo rozszczelnić połączenie kołnierzowe.

Typowe przyczyny, które warto wyeliminować już na etapie projektu i rozruchu:

 

    • Brak lub niewystarczająca liczba odwodnień na rurociągu parowym;
    • Odcinki bez spadku lub z przeciwspadkiem, w których kondensat się gromadzi;
    • Zbyt szybki rozruch zimnej instalacji – gwałtowne podanie pary do zimnego, pełnego kondensatu rurociągu;
    • Nieprawidłowe odprowadzenie kondensatu ze wspólnego kolektora, powodujące przeciwciśnienie i zaleganie;
    • Uszkodzone odwadniacze pozostawione bez kontroli;
    • Gwałtowne zamknięcie zaworu kulowego na linii o dużej prędkości przepływu.

 

Rola armatury jest tu podwójna: z jednej strony zawory mogą być przyczyną uderzenia (szybkie odcięcie), z drugiej – narzędziem jego ograniczania. Dlatego na liniach parowych stosuje się zawory o wolniejszej charakterystyce zamykania, napędy z regulowanym czasem przestawienia oraz procedury rozruchu z powolnym otwieraniem przez zawór obejściowy.

 

Stacja redukcyjna pary – budowa i dobór

Stacja redukcyjna obniża ciśnienie pary z poziomu dystrybucyjnego do wartości wymaganej przez odbiornik – a wraz z ciśnieniem obniża także temperaturę pary nasyconej. To nie jest pojedynczy zawór, lecz zestaw elementów, w którym każdy pełni określoną funkcję, a pominięcie któregokolwiek zwykle mści się w eksploatacji.

Typowy układ stacji redukcyjnej, licząc zgodnie z kierunkiem przepływu:

 

    1. Zawór odcinający po stronie wysokiego ciśnienia, umożliwiający serwis całej stacji.
    2. Filtr siatkowy chroniący gniazdo reduktora przed zanieczyszczeniami z rurociągu.
    3. Separator wilgoci z odwadniaczem – zapewnia suchą parę na wejściu reduktora, co bezpośrednio przekłada się na jego trwałość.
    4. Zawór redukcyjny – bezpośredniego działania (sterowany sprężyną) w prostych układach lub sterowany pilotem tam, gdzie wymagana jest większa dokładność.
    5. Manometry po obu stronach reduktora, pozwalające ocenić jego pracę.
    6. Zawór bezpieczeństwa po stronie niskiego ciśnienia – obowiązkowy, chroniący instalację przy uszkodzeniu reduktora.
    7. Zawór odcinający po stronie niskiego ciśnienia oraz obejście (by-pass) umożliwiające pracę awaryjną.

 

Przy doborze reduktora najczęstszym błędem jest przewymiarowanie. Zawór o zbyt dużym współczynniku przepływu pracuje na niewielkim otwarciu, co powoduje niestabilność ciśnienia, hałas i przyspieszoną erozję gniazda. Dobór powinien wynikać z rzeczywistego, obliczeniowego zapotrzebowania na parę oraz z dostępnej różnicy ciśnień, a nie ze średnicy rurociągu – reduktor bywa o jedną lub dwie dymensje mniejszy niż rura, w którą jest wbudowany.

Istotna zasada bezpieczeństwa: zawór bezpieczeństwa za reduktorem dobiera się na pełną przepustowość reduktora przy jego całkowitym otwarciu, przy założeniu awarii polegającej na jego zablokowaniu w pozycji otwartej. Zawór o mniejszej przepustowości nie ochroni instalacji w scenariuszu, przed którym ma zabezpieczać.

 

Zawory bezpieczeństwa, filtry i separatory

Zawór bezpieczeństwa jest ostatnią linią ochrony instalacji parowej i jedynym elementem, który musi zadziałać w sytuacji, gdy wszystko inne zawiodło. Jego dobór obejmuje ciśnienie otwarcia, wymaganą przepustowość oraz odpowiednie wykonanie materiałowe dla parametrów pary. Montuje się go bezpośrednio na chronionym urządzeniu lub w jego pobliżu, bez armatury odcinającej na drodze między nim a chronionym obiegiem.

Praktyczne zasady, o których warto pamiętać:

 

    • przewód wydmuchowy prowadzi się do miejsca bezpiecznego dla obsługi, ze spadkiem i z odwodnieniem;
    • przekrój przewodu wydmuchowego nie może ograniczać przepustowości zaworu;
    • naprężenia od przewodu wydmuchowego nie mogą być przenoszone na korpus zaworu;
    • nastawa, plombowanie i badania okresowe należą do uprawnionego podmiotu;
    • w instalacjach objętych dozorem technicznym zakres i częstotliwość badań wynikają z przepisów.

 

Filtr siatkowy montuje się przed reduktorami, odwadniaczami, zaworami regulacyjnymi i przepływomierzami. W instalacjach parowych montuje się go w pozycji poziomej z koszem skierowanym w bok, a nie w dół – w przeciwnym razie kosz wypełnia się kondensatem, co ogranicza przepływ i przyspiesza erozję. Separator wilgoci z kolei usuwa krople wody porwane przez strumień pary; poprawia jakość pary na wejściu do odbiornika i chroni gniazda armatury przed erozją kroplową. W instalacjach z wymaganiami co do suchości pary separator z odwadniaczem jest elementem obowiązkowym, a nie opcją.

 

Typowe problemy eksploatacyjne i ich przyczyny

Większość problemów w instalacjach parowych ma kilka powtarzalnych przyczyn – i prawie zawsze wiąże się z kondensatem, temperaturą albo doborem armatury do niewłaściwych parametrów. Poniżej najczęstsze przypadki wraz z interpretacją objawów.

 

ObjawNajczęstsza przyczynaDziałanie
Głuche uderzenia w rurociągu przy rozruchukondensat zalegający w zimnej instalacjipowolny rozruch, sprawdzenie odwodnień i spadków
Przeciek na dławnicy po kilku tygodniachrelaksacja szczeliwa grafitowego, brak doregulowaniadokręcenie dławnicy po ustabilizowaniu parametrów
Wymiennik nie osiąga mocyzalanie kondensatem, uszkodzony odwadniaczkontrola odwadniacza i przeciwciśnienia w linii kondensatu
Erozja gniazd zaworu odcinającegopraca przy częściowym otwarciu, mokra parazmiana typu armatury, montaż separatora
Niestabilne ciśnienie za reduktoremprzewymiarowany zawór redukcyjnydobór na rzeczywisty przepływ obliczeniowy
Zawór bezpieczeństwa upuszcza paręzbyt mały margines między ciśnieniem roboczym a nastawą lub zanieczyszczone gniazdoweryfikacja nastawy przez uprawniony serwis
Świszczący dźwięk przy armaturzeprzeciek wewnętrzny lub przekroczona prędkość przepływukontrola szczelności, weryfikacja średnicy

Warto podkreślić jeden element z tej listy: dławnica grafitowa w armaturze parowej wymaga doregulowania po pierwszych cyklach cieplnych. To nie jest usterka, tylko właściwość szczeliwa, które ulega dogniataniu po nagrzaniu. Zaplanowanie tej czynności w harmonogramie rozruchu oszczędza późniejszego wzywania serwisu do „nieszczelnego nowego zaworu”.

 

Zasady montażu i rozruchu instalacji parowej

Instalacja parowa wykonana zgodnie z zasadami sztuki działa bezawaryjnie latami; ta sama instalacja bez spadków i odwodnień będzie generowała awarie niezależnie od jakości zastosowanej armatury. Podstawowe reguły montażowe:

 

    • Spadek rurociągu zgodny z kierunkiem przepływu pary, typowo rzędu 1%, z odwodnieniami w najniższych punktach;
    • Odgałęzienia pobierane od góry rurociągu – dolne odgałęzienie zbiera kondensat i podaje go prosto do odbiornika;
    • Kompensacja wydłużeń cieplnych – kompensatory lub odpowiednio poprowadzona trasa, ze wsparciami przesuwnymi i punktami stałymi;
    • Izolacja termiczna rurociągów i armatury, z wyprowadzeniem dławnic poza otulinę przez przedłużony trzpień;
    • Brak naprężeń przenoszonych na armaturę – zawór nie może pełnić roli elementu podpierającego rurociąg;
    • Dostęp serwisowy do odwadniaczy, filtrów i dławnic bez rozcinania izolacji.

 

Rozruch zimnej instalacji przeprowadza się powoli, z otwartymi odwodnieniami, podnosząc ciśnienie stopniowo i pozwalając rurociągowi nagrzewać się równomiernie. Gwałtowne podanie pełnego ciśnienia do zimnego rurociągu to najkrótsza droga do uderzenia hydraulicznego i do uszkodzenia armatury lub podpór. Po osiągnięciu parametrów roboczych i ustabilizowaniu temperatury należy skontrolować szczelność połączeń kołnierzowych i dławnic – śruby kołnierzowe również wymagają doregulowania po pierwszym cyklu cieplnym.

 

Armatura do instalacji parowych z Te-Ha-Bud

Te-Ha-Bud jako producent zaworów kulowych i dystrybutor armatury przemysłowej działający w Poznaniu od 1989 roku dostarcza armaturę do instalacji parowych w zakładach przemysłowych, ciepłowniach i obiektach technologicznych. W ofercie znajdziesz zawory kulowe do pary w wykonaniach gwintowanych i kołnierzowych, z uszczelnieniami odpornymi na wysokie temperatury i dławnicą grafitową, wersje z przedłużonym trzpieniem do rurociągów izolowanych, zawory parowe kołnierzowe, zawory grzybkowe, zasuwy, zawory redukcyjne i regulacyjne oraz armaturę uzupełniającą: filtry siatkowe, zawory zwrotne i odcięcia manometrów.

Przy doborze armatury parowej pytamy zawsze o trzy rzeczy: ciśnienie robocze, rodzaj pary (nasycona czy przegrzana) i sposób eksploatacji zaworu. To one, a nie sama średnica nominalna, decydują o wykonaniu materiałowym i o tym, czy w danym miejscu sprawdzi się zawór kulowy, czy grzybkowy. Uzupełnieniem oferty jest armatura renomowanych producentów europejskich – End Armaturen, Genebre, GSR Ventiltechnik i Efar – oraz napędy pneumatyczne i elektryczne dobierane z zapasem momentu dla pracy w podwyższonej temperaturze.

Modernizujesz instalację parową albo szukasz armatury, która przestała wytrzymywać parametry pary po podniesieniu ciśnienia w kotłowni? Napisz do nas: zawory@zawory.com.pl lub zadzwoń: +48 61 825 95 66, pn.-pt. 7:00-15:00. Nasza kadra inżynierska pomoże dobrać wykonanie materiałowe, typ armatury i schemat odwodnień pod konkretne parametry instalacji.

 

Najczęściej zadawane pytania

Jaki zawór wybrać do instalacji pary wodnej?

Do odcinania w małych i średnich średnicach najczęściej zawór kulowy w wykonaniu parowym – z uszczelnieniami odpornymi na temperaturę i dławnicą grafitową. Tam, gdzie wymagane jest częste przestawianie lub praca przy częściowym otwarciu, lepiej sprawdza się zawór grzybkowy. W dużych średnicach na magistralach stosuje się zasuwy.

Jaka jest temperatura pary nasyconej przy danym ciśnieniu?

Dla pary nasyconej temperatura wynika jednoznacznie z ciśnienia: przy 1 bar manometrycznym to około 120°C, przy 4 bar około 152°C, przy 10 bar około 184°C, a przy 16 bar około 204°C. Przy parze przegrzanej tej zależności nie ma – temperaturę trzeba znać niezależnie i to ona wyznacza wymagania dla armatury.

Czy zawór kulowy z uszczelnieniem PTFE nadaje się do pary?

Tylko przy najniższych parametrach. Czysty PTFE pełza pod obciążeniem i traci własności mechaniczne wraz ze wzrostem temperatury, dlatego w armaturze parowej stosuje się PTFE z wypełniaczem, gniazda metalowe oraz dławnicę ze szczeliwa grafitowego. Obecność elastomerów w karcie katalogowej praktycznie zawsze oznacza, że nie jest to armatura parowa.

Dlaczego w instalacji parowej słychać uderzenia?

Najczęściej z powodu kondensatu zalegającego w rurociągu. Para skrapla się gwałtownie w kontakcie z chłodniejszą wodą, tworząc miejscowe podciśnienie, w które wpada otaczający kondensat. Drugi mechanizm to korek wodny rozpędzony przez strumień pary. Rozwiązaniem jest kontrola spadków i odwodnień oraz powolny rozruch zimnej instalacji.

Jak często montować odwodnienia na rurociągu parowym?

W regularnych odstępach – przyjmuje się zwykle co kilkadziesiąt metrów – oraz dodatkowo przed każdym podniesieniem trasy, przed armaturą odcinającą i na końcach odcinków. Odwodnienie wykonuje się przez kieszeń kondensacyjną o średnicy zbliżonej do rurociągu, ponieważ mały króciec wpięty w bok rury nie przechwyci kondensatu płynącego z prędkością kilkudziesięciu metrów na sekundę.